-W którym szpitalu?!..Tak, zaraz będę..
Phoebe odłożyła szybko słuchawkę i poszła się przebrać. Po 15 minutach zamówiła taksówkę.
Dziewczyna weszła do szpitala i w recepcji spytała o Chelsea Styles, która jak się okazało leżała w sali 112. Na korytarzu była już Jessy, Scott, mama i starsza siostra Chelsee. Wszyscy byli bardzo zmartwieni..
-Co właściwie się stało?-spytała Phoebe Jessy.
-Gdy wracali ze Scottem z L.A mieli wypadek..samochód uderzył w drzwi gdzie siedziała Chelsea.. na szczęście Scottowi nic nie jest.. parę siniaków i zadrapań.. ale z nią jest dużo gorzej..duuuużo gorzej..-opowiadała zasmucona.
Z tego co mówili lekarze sprawa była poważna. Jessy i Phoebe zostali jeszcze na godzinę ale i tak nie mogły wejść do sali jak reszta osób. Tylko mama Chelsee weszła na trochę. Wiadomo było tylko że jej stan się pogarszał..
*U Marie*
-Marie! Marie!-krzyczała młodsza siostra.
-Co chcesz Marietta?!-powiedziała zdenerwowana nastolatka.
-Mama mówi żebyś zrobiła zakupy!
-Ale ja nie mam czasu! Muszę..muszę odrobić lekcje!-wymyśliła dziewczyna.
-To później! Teraz musisz iść bo ja jestem za mała!!
-yhh.-wzdychała.-ok..
Pięć minut później poszła do kuchni.
-Co mam kupić?-spytała jedząc coś na szybko.
-Na stole w salonie.-odpowiedziała jej mama, która właśnie szykowała niedzielny obiad.
Marie poszła po kartkę..przeczytała treść, wzruszyła ramionami i ruszyła w stronę drzwi.
-Poczekaj! Poczekaj!- krzyczała 8-latka.
-Co znowu...?
-Mogę iść z tobą?
-Marietta nie przesadzaj! Idę tylko do sklepu dwie przecznice stąd.. -powiedziała zirytowana pytaniem siostry nastolatka.
Kiedyś chodziły razem na zakupy, jajeszcze mieszkały we Francji.. ale teraz to nie to samo. Wtedy Marie była weselsza ale od kiedy rodzice się rozwiedli nie miała powodów do uśmiechu. Do czasu kiedy przyjechała do USA.Teraz ma przyjaciółkę. Ale mimo to nie raz myśli o przeszłości.. o czasach kiedy razem z rodzicami wyjeżdżali na wakacje do Hiszpanii. Chociaż już wtedy widziała że nie dogadują się najlepiej...
Ale to była przeszłość! Teraz stała w sklepie i starała się kupić wszystko z listy, co nie było proste bo mama Marie była bardzo szczegółowa nawet w pisaniu list zakupów.
-To chyba mam wszystko.. prawie wszystko..jeszcze tylko coś do picia.-mówiła do siebie sprawdzając kartkę.
Marie podeszła do półek z napojami..
-Cola..gdzie ona może by..O! jest tam- zauważyła..-No świetnie! Kto wymyślił żeby tak wysoko ją kłaść?!Po tym przemeblowaniu nie ogarniam tego sklepu..
-To może ja pomogę?- usłyszała miły, niski głos za plecami.
Dziewczyna szybko odwróciła głowę i ujrzała wysokiego blondyna z niebieskimi oczami, który miło się uśmiechał w jej stronę.
-yym.. jakbyś mógł-powiedziała zakłopotana i zaczerwieniona ponieważ chłopak słyszał jak mówi sama do siebie..
Sięgnął po butelkę i podał dziewczynie witając się..
-Jestem Dylan.
-Miło Cię poznać.. jestem Marie..
-Śliczne imię..jesteś francuską?
-Tak.. a dlaczego pytasz..?
-Bo masz francuski akcent..a to..Marie..do jakiej szkoły chodzisz?-mówił jak oboje szli do lady.
-Tego liceum imienia Lincolna..a ty?
-Ja też od miesiąca się tam uczę..to może dasz mi swój numer?-znowu uśmiechnął się, a jego uśmiech sprawiał że Marie nie mogła odmówić.
-Jasne..-dziewczyna napisała na kartce swój numer.-proszę.
-Dzięki..to do zobaczenia.
-Hej.
Marie uśmiechnięta podeszła do kasy.. gdy już wracała do domu spotkała znajomą..
____________________________________________________________________________
Ok to macie Marię! o Kath nie napisałam..będzie w nn;D
Jej..zeby w kazdym sklepie mozna bylo natknac sie na ładnych chlopakow, ktorzy do tego sluza pomoca...heh xD Oby chelsea sie poprawilo;)
OdpowiedzUsuńwzruszyłam się... echh..;p no pięknie jak zwykle;D blondyn.. niebieskie oczy no w końcu Marie zaistniała! ;*
OdpowiedzUsuńDobra, dobra...oj tam z Marie...Kiedy Nowa notka?! (Katherine)?! xD...A co do tej to hmm ujdzie ^^...nie no świetna..ale nie ma w niej Katherine!! ;D..więc hmm..taka sobie jest xD...Ty jak na razie moja (do przyszłego roku szkolnego ^^) Ipko xD ^^
OdpowiedzUsuńświetne!
OdpowiedzUsuńjest kolejny rozdział
http://friendshiploveandother.blogspot.com/ zapraszam