..
-Max.. Co to w ogóle miało być? O co poszło?-dopytywała się Phoebe.
-Nieważne..-wymruczał chłopak.
-Nieważne?! Psujesz mi zabawę i mówisz, że nie ważne?
-Ważne! I to bardzo..ale dla mnie!-prawie krzyczał.- Gdyby ktoś do twojej dziewczyny..- Max ugryzł się w język.
-Dziewczyny?-mówiła już znacznie spokojniejszym tonem Phoebe.- Mówiłeś że Katherine nie jest twoją dziewczyną.-powiedziała licząc na wyjaśnienie.
-A ty mówiłaś że jest twoją przyjaciółką.
-Ale to było kiedyś!
-Tak samo jak to!
W tym momencie Phoebe domyśliła się że są razem. Przez resztę drogi praktycznie się do siebie nie odzywali.
Phoebe wróciła do domu i od razu rzuciła się na łóżko. Zegarek wskazywał 1:37. Miała wziąć prysznic i położyć się spać ale weszła na facebook'a i twitter'a sprawdzić wiadomości. Weszła na chwile a jak zwykle siedziała długo. Była już 3 a Phoebe dostała SMSa.. to była Jessy a treścią był numer Kath.. chciała od razu napisać SMSa ale bała się że wyda się, że to ona więc z szuflady wyjęła zbędną kartę do telefonu i wysłała wiadomość dziewczynie..nie miała już siły dlatego położyła się spać..
*U Kath*
Katherine otwierała drzwi do domu gdy dostała wiadomość..
-Kto to może być o tej godzinie?-zastanawiała się.-Zastrzeżony?!.."Najgorsi są ludzie, którzy coś popsują a zachowują się jakby nic się nie stało..-P" ... to chyba pomyłka..-powiedziała i ruszyła po schodach do swojego pokoju..
*W domu Stewartów*
Phoebe obudził z rana telefon.
-Co dopiero 7?..yy.. Mamo! Odbierz!!-powiedziała ale telefon dzwonił nadal..-MAMO!! Zawsze ja muszę chodzić!
Wstała i podbiegła do telefonu.
-Słucham?
-Dzień dobry czy zastałem Phoebe?-odpowiedział głos w słuchawce.
-Tak..to ja.
-Cześć Phoebe to ja Scott..dzwoniłem na komórkę ale nie odbierałaś.
Dziewczyna spojrzała na telefon, który najwyraźniej się rozładował.
-A tak..sorry ale cały czas był rozładowany.
-Nic się nie stało..tylko dzwonię w sprawię Chelsee.
-Coś z nią nie tak?-spytała drżącym głosem..-Co?!-dodała po usłyszeniu wiadomości..
..
_______________________________________________________________________________
Jest 7! krótki jak zwykle..albo nawet i krótszy ale muszę po uczyć się z fizyki..życzę miłego czytania..i mam nadzieję, że za dużo nie namąciłam..;D xx
jak zwykle fantastyczny rozdział<3..iii jak zwykle nie ma w nim Marie!! ejj..no! ;(
OdpowiedzUsuńŚliczne <3...Katherine *.*
OdpowiedzUsuńSuper rozdział<3 Ciekawe co z Chelsee..i zgadzam sie z Morango, nie pisałas o Marie!:( ;p
OdpowiedzUsuńZapraszam na nową notkę ;**
OdpowiedzUsuńhttp://opisssy.blogspot.com/