Rozdział
XI
..Na dworze było chłodno więc Phoebe wciągnęła na
siebie cieplą i z lekka za dużą bluzę, która właściwie należała do Maxa. Było
dość późno ale dziewczyna potrzebowała porozmyślać na świeżym powietrzu. Miała
dużo do przemyślenia, najpierw wypadek Chelsee a potem ta jej nagła
‘przemiana’. To zrozumiałe że może być jeszcze w szoku ale leczenie i wizyta u
psychologa powinni ją ‘postawić na nogi’. Ale jutro jadą wszystkie na zakupy a
tam Phoebe i Jessy postarają się poprawić jej humor.. Na twarzy nastolatki
wreszcie pojawił się uśmiech. Była już koło parku i miała się wracać ale coś
jej ciągle podpowiadało żeby przejść się dalej. Mimo że było zimno to dla
Phoebe nocne spacery były jak nałóg, po prostu je uwielbiała.. tak samo z nimi
jak ze swoim telefonem nie mogła się rozstać. Właśnie w tej chwili do stała
SMSa „Czekam koło fontanny w parku bądź za 10 minut..-K”.
-K? Ale jakie K?- szeptała do siebie nastolatka.
Phoebe przez chwile zastanawiała się czy iść ale
stwierdziła że jeżeli ta osoba ma jej numer to pewnie któryś z jej znajomych
robi sobie żarty. Normalnie pewnie by nie poszła ale dziś czuła wyjątkowy
spokój..do czasu. Dziewczyna schowała telefon i powędrowała do wyznaczonego
miejsca. Fontanna była w parku za drogą Phoebe szła chodnikiem i miała do niej
zaledwie 2 minuty drogi. Zobaczyła z daleka czyjąś sylwetkę obok fontanny.
Zbliżając się zauważyła że to jakaś kobieta..nagle Phoebe oślepiło jasne
światło zbliżające się szybkim tempem..Zatrzymała się i w tym momencie coś z
całej siły w nią uderzyło. Z początku czuła przeszywający ból ale po chwili ból
ustąpił a nastolatka straciła przytomność..
Nagle w ciemności pojawiło się światło.. strasznie
jasne i oślepiające jak wtedy w nocy.. a z światła dochodziła muzyk. Cicha, a
potem coraz głośniejsza.. coraz głośniejsza przeszywająca melodia grała i
grała.. jakby nie miała zamiaru skończyć. Phoebe biegła w stronę światła licząc
na to że to uwolni ją od tej muzyki. Na końcu była nie wielka ‘ściana’ na którą
dziewczyna próbowała wskoczyć.. niestety nie udawało jej się a melodia
wzbierała na mocy i..
-------------------------------------------------------------------------sorry! wiem że długo nie pisałam ale nie miałam czasu..ani ochoty..;D już jestem;) xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz