środa, 18 lipca 2012

Rozdział XI K?


Rozdział XI
..Na dworze było chłodno więc Phoebe wciągnęła na siebie cieplą i z lekka za dużą bluzę, która właściwie należała do Maxa. Było dość późno ale dziewczyna potrzebowała porozmyślać na świeżym powietrzu. Miała dużo do przemyślenia, najpierw wypadek Chelsee a potem ta jej nagła ‘przemiana’. To zrozumiałe że może być jeszcze w szoku ale leczenie i wizyta u psychologa powinni ją ‘postawić na nogi’. Ale jutro jadą wszystkie na zakupy a tam Phoebe i Jessy postarają się poprawić jej humor.. Na twarzy nastolatki wreszcie pojawił się uśmiech. Była już koło parku i miała się wracać ale coś jej ciągle podpowiadało żeby przejść się dalej. Mimo że było zimno to dla Phoebe nocne spacery były jak nałóg, po prostu je uwielbiała.. tak samo z nimi jak ze swoim telefonem nie mogła się rozstać. Właśnie w tej chwili do stała SMSa „Czekam koło fontanny w parku bądź za 10 minut..-K”.
-K? Ale jakie K?- szeptała do siebie nastolatka.
Phoebe przez chwile zastanawiała się czy iść ale stwierdziła że jeżeli ta osoba ma jej numer to pewnie któryś z jej znajomych robi sobie żarty. Normalnie pewnie by nie poszła ale dziś czuła wyjątkowy spokój..do czasu. Dziewczyna schowała telefon i powędrowała do wyznaczonego miejsca. Fontanna była w parku za drogą Phoebe szła chodnikiem i miała do niej zaledwie 2 minuty drogi. Zobaczyła z daleka czyjąś sylwetkę obok fontanny. Zbliżając się zauważyła że to jakaś kobieta..nagle Phoebe oślepiło jasne światło zbliżające się szybkim tempem..Zatrzymała się i w tym momencie coś z całej siły w nią uderzyło. Z początku czuła przeszywający ból ale po chwili ból ustąpił a nastolatka straciła przytomność..
Nagle w ciemności pojawiło się światło.. strasznie jasne i oślepiające jak wtedy w nocy.. a z światła dochodziła muzyk. Cicha, a potem coraz głośniejsza.. coraz głośniejsza przeszywająca melodia grała i grała.. jakby nie miała zamiaru skończyć. Phoebe biegła w stronę światła licząc na to że to uwolni ją od tej muzyki. Na końcu była nie wielka ‘ściana’ na którą dziewczyna próbowała wskoczyć.. niestety nie udawało jej się a melodia wzbierała na mocy i..
-------------------------------------------------------------------------
sorry!  wiem że długo nie pisałam ale nie miałam czasu..ani ochoty..;D już jestem;) xx




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz