środa, 18 kwietnia 2012

Rozdział I Oni są razem?!




-Wychodzę mamo! – rzuciła Phoebe wychodząc z domu.                                                             
Jak zwykle zaspała a teraz musiała biec za autobusem.
-Stop! Zaczekajcie! – na darmo krzyczała bo teraz mogła już tylko patrzeć na odjeżdżający autobus.
-No świetnie.. – mówiła zrezygnowana – teraz pozostaje mi iść na pieszo.
W sumie nie miała do szkoły daleko ale Phoebe to osoba z natury leniwa. Zwykle do szkoły zawozi ją brat ale dzisiaj nie poszła na pierwszą lekcje.
Po 20 minutach była już pod szkołą. W tym samym czasie przechodziła Katherin.
- No tak- myślała Phoebe- tego jeszcze brakowało…- Kath nie odpuściła żadnej okazji kiedy mogła by jej dokuczać. Jednak dziś było inaczej… Katherina uśmiechnęła się i bez słowa przeszła koło dziewczyny. 
-Co jej się stało?- zastanawiała się Phoebe. Była bardzo podejrzliwa co do Kath.To normalne, że koleżanki uśmiechają się do siebie.. koleżanki! Ale nie Katherina i Phoebe.
Skończyła się pierwsza lekcja – matematyka. Na przerwie przesiadywała ze swoimi koleżankami z klasy – Miley i Jessy. Przerwa dobiegała końca, właśnie miała się zacząć fizyka gdy Phoebe przypomniało się, że zostawiła książki szafce.
- Aj zapomniałam fizyki.-zauważyła- dobra, musze iść po książki-zwróciła się do swoich koleżanek.
-OK.-przytaknęły dziewczyny a Phoebe pobiegła do szafek.
Szybko otworzyła szafkę i wzięła potrzebne książki. Już miała odchodzić gdy jej uwagę przykuła para nastolatków. Może byłoby to normalne ale to niebyły obojętne osoby.. przynajmniej nie dla niej....

2 komentarze:

  1. Kooocham tooo<3..i czekam na następną notkę!...A właśnie kiedy następna?!...dodaj dziś! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może potrzymam Cię jeszcze troszkę w nie pewności..(chociaż i tak pewnie wiesz co dalej...) :D

      Usuń